Podróze Jozina - strona glówna

Najnowsze wpisy na blogu


Muzeum Generała Augusto Pinocheta

26 listopada 2014

W końcu nadszedł ten dzień. Udaję się ponownie w kierunku nieoficjalnego muzeum generała Augusto Pinocheta. Próbowałem się dostać w poniedziałek. Otworzył mi jakiś pracownik, spytał kim jestem, po czym zniknął za wysokim murem. Po chwili wrócił i przekazał, że dyrektor jest zajęty i mam przyjść w środę. Byłem rozczarowany, bo do miejsca, gdzie położone jest muzeum nie jest tak łatwo dotrzeć. Próżno szukać o nim wzmianki w informacji turystycznej czy jakimkolwiek przewodniku.

Do dzielnicy Vitacura dojeżdżam tym razem autobusem. Strasznie zatłoczony.

Muzeum Generała mieści się w okazałej willi. Z zewnątrz nie ma żadnych szyldów. Nie znając adresu, nikt tu nie trafi. Nic nie wskazuje na to, że to właśnie tutaj mieszczą się pamiątki po jednym z najważniejszych Chilijczyków dwudziestego wieku.

Muzeum Augusto Pinocheta

Bramę otwiera ten sam pracownik. Zaprasza mnie do środka. W sieni czekam chwilę na dyrektora Fundacji Augusto Pinocheta. Mogę tu przyjrzeć się dwóm popiersiom Generała. Jest też odezwa do Chilijczyków, którą Generał napisał w czasie internowania w Wielkiej Brytanii oraz lista ofiar lewicowego terroryzmu.

Po chwili zjawia się dyrektor Fundacji. Zaprasza mnie do sali konferencyjnej. - Wczoraj obchodziliśmy urodziny Generała, więc mieliśmy trochę pracy. Na początek otrzymuję dwie książki autorsta Augusto Pinocheta. - To prezent od Fundacji. Jestem zaskoczony tak ciepłym przyjęciem, zwłaszcza, że po chwili dopiero wyjaśniam: - Przyjechałem z Polski. W tej części Europy ludzie, którzy znają historię wiedzą, że Augusto Pinochet jest bohaterem, który zatrzymał pochód komunizmu w Ameryce Południowej. Dyrektor na wszelki wypadek przedstawia mi pokrótce, jak doszło do przewrotu w 1973 roku. Podkreśla tragiczną sytuację gospodarczą, w jakiej znalazło się Chile w wyniku komunistycznych reform Salvadora Allende oraz to, że przewrót został dokonany w wykonaniu odezwy parlamentu w obronie porządku w kraju. Dalej wskazuje, że po dojściu do władzy i przeprowadzeniu reform gospodarczych Chile odzyskało odzyskało zaufanie partnerów handlowych w świecie, do pozwoliło odbudować pozycję ekonomiczną kraju. Dyrektor podkreśla też, że przejęcie rządów przez Pinocheta miało charakter czasowy, nie należał on do dyktatorów, kurczowo trzymających się władzy, którą oddał, kiedy w wyniku referendum naród opowiedział się za powrotem do demokracji.

To oczywiście wersja zwolenników generała. Nie jest ona jednak daleka od prawdy. Chile należy obecnie do najbardziej rozwiniętych ekonomicznie i nowoczesnych państw Ameryki Południowej. Były też ofiary rządów junty wojskowej - im poświęcone jest oficjalne, państwowe muzeum. Mój przewodnik nie wspomina o zamordowanych, torturowanych i prześladowanych przeciwnikach junty. Czasy rządów Pinocheta są problematyczne dla społeczeństwa. W Muzeum Historii Chile, które odwiedziłem przed pięcioma laty, czasy współczesne kończą się na 1973 r., a najnowszym eksponatem są pochodzące z tamtego okresu zniszczone okulary Salvadora Allende, przechowywane w gablocie niczym relikwia. Może za wcześnie jeszcze, by pokusić się o ostateczną ocenę.

Fundacja Augusto Pinocheta ma na celu utrzymanie pamięci o generale. - Przyznajemy stypendium zdolnym młodym ludziom. W Chile edukacja jest droga. Studia są płatne. - Zaznacza. Zauważam, że pewnie gdyby rządził socjalista Allende uniwersytety byłyby darmowe dla wszystkich. - Jeśli w ogóle ostałyby się uniwersytety - odpowiada żartobliwie na moją kąśliwą uwagę. - Dobrze, chodźmy teraz zobaczyć budynek fundacji i zbiory muzeum.

Jest tu okazała sala na kilkadziesiąt osób, gdzie odbywają się większe spotkania. Na ścianach wielkie portrety Generała. Zbiory książek.

Duża część zbiorów to medale, odznaczenia i pamiątki, które Pinochet otrzymał od głów państw. Jest m.in. medal od prezydenta Nixona, ale można też znaleźć upominek od Fidela Castro, co jest dość dziwne, biorąc pod uwagę, że był on raczej przyjacielem Salvadora Allende. Ten ostatni zresztą podczas bombardowania pałacu prezydenckiego przez wojska wierne Pinochetowi popełnił samobójstwo za pomocą kałasznikowa, który otrzymał właśnie od Fidela Castro.

Na ścianie zbiór fotografii z Generałem z oficjalnych uroczystości. Jest wśród nich m.in. zdjęcie z Janem Pawłem II.

W szklanej gablocie można podziwiać oficjalny mundur Generała, który nosił w czasie uroczystości państwowych. Obok jest zwykły mundur żołnierski, który Pinochet miał na sobie w dniu przewrotu 11 września 1973 r. - Teraz pokażę ci największą pamiątkę jaką mamy - mówi dyrektor przed otwarciem kolejnych drzwi.

- To gabinet Augusto Pinocheta. Wszystko jest w nim w takim stanie jak w dniu śmierci generała. W pokoju biurko, a na nim portret żony, kartki, długopis. W szafie makieta z wszystkimi jednostkami wojsk chilijskich. Można też dostrzec dwie statuetki Napoleona Bonaparte, którego Pinochet szczególnie cenił. Mogę usiąść w fotelu, w którym Generał oglądał telewizję w czasie ostatnich lat swojego życia. Kameralność, ponadczasowość oraz namaszczenie, a jakim ci ludzie odnoszą się do pamięci o człowieku, którego uznają za bohatera - to wszystko robi na mnie spore wrażenie.

To był ostatni przystanek. Rozmawiam jeszcze chwilę z dyrektorem o próbach stworzenia oficjalnego muzeum. Są takie plany. Na tym budynku nie ma szyldów, żeby nie drażnić ludzi. Co prawda lewicowy terrorym nie jest już zbyt aktywny, ale chilijskie społeczeństwo jest wyraźnie podzielone. W sklepach można kupić swobodnie koszulki z Allende i chodzić w nich po ulicy, lecz gdyby ktoś spróbował paradować w koszulce Pinocheta - nie zaszedłby daleko.

Na koniec chwalę się, że w czasie aresztowania Pinocheta w 1998 r. w Wielkiej Brytanii, napisałem wiersz na cześć generała. - Niestety jest po polsku - mówię. - To nic, przyślij, przetłumaczymy go. Nie wiem jak tłumaczenie, ale mogę go na razie zamieścić tutaj:

Augusto Pinochet

Gdy komuniści rządy w Chile,
Rozpoczęli krwawe swe,
Kiedy nastały ciężkie chwile,
Cierpienie bieda i krew,

Gdy psów czerwonych stado dzikie
Ojczyzny zburzyć chciało dom,
Odpowiedziano na to krzykiem:
Komuniści z Chile won!

Wtedy generał nasz Augusto,
Aby uratować kraj,
Wrogów narodu zgraję tłustą,
Powypędzał w siną dal.

Państwo na nogi wznieść się silił,
Reformom początek dał,
Komuniści w więzieniach gnili,
Za morderstwa i za gwałt.

Dzisiaj lewica myśli stale:
"Na Pinochecie zemścić się!"
Głowa do góry, Generale:
Bóg i Naród z Tobą jest!




Wracam do hostelu. Po drodze obiad w jakiejś jadłodajni. Ale gorąco dzisiaj!

Barrio Vitacura Barrio Vitacura

Po południu odwiedzam Cerro Santa Lucia - park na wzgórzu.

Cerro Santa Lucía Cerro Santa Lucía Cerro Santa Lucía

Wieczorem jeszcze długi spacer. Idę ulicą Huérfanos. Znajduje się tu wiele tzw. cafe de piernas - kawiarni dla biznesmenów, gdzie obsługę stanowią atrakcyjne kobiety ubrane w spódniczki mini.

Dochodzę do Barrio Brazil, dużego palcu. Wracam do hostelu. Jutro powrót do Europy.

Poprzedni wpis Następny wpis
comments powered by Disqus
Loading
Porównywarka cen hoteli

Ostatnio dodane:


Pierwsza Podróż Jożina dookoła świata - dzienniki

Tagi:

Bangkok podróż dookoła świata Fidżi Nowa Zelandia Kolumbia Filipiny

© Jożin Entertainemt 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone.